NEWS
Kolejne kontrowersyjne powołanie prezydenta
Kolejne kontrowersyjne powołanie prezydenta Nawrockiego, fot.EastNews
Prezydent Karol Nawrocki powołał byłego reprezentanta Polski w siatkówce do Prezydenckiej Rady do spraw Klimatu i Środowiska. Marcin Możdżonek ma doradzać głowie państwa w zakresie ochrony środowiska, racjonalnego gospodarowania zasobami naturalnymi oraz długofalowych interesów państwa. Nominacja wywołała ogromne poruszenie, ponieważ nowy doradca jest jednocześnie prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, a jego wizja dbania o przyrodę stoi w jawnej sprzeczności z postulatami organizacji ekologicznych i twardymi danymi środowiska naukowego.
Nominacja byłego sportowca do Prezydenckiej Rady do spraw Klimatu i Środowiska budzi kategoryczny opór ze względu na jego rolę jako prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej
Możdżonek traktuje gospodarkę łowiecką jako naczelne narzędzie ochrony przyrody, co jest przedmiotem ostrej krytyki ze strony obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska
Nowy doradca prezydenta wywołał ogólnopolski skandal, wykorzystując bezprawnie głosy komentatorów sportowych w kampanijnym spocie wyborczym Sławomira Mentzena w 2025 roku
Od sportowej emerytury do polityki i łowiectwa
Marcin Możdżonek zakończył karierę sportową w 2020 roku, płynnie przechodząc do działalności publicznej. W 2023 roku objął stanowisko prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, stając się czołowym reprezentantem interesów myśliwych w Polsce. Zwieńczeniem jego politycznej transformacji było oficjalne dołączenie w 2025 roku do partii Nowa Nadzieja i zasilenie szeregów Konfederacji. Zaangażowanie w wielką politykę szybko przyniosło poważne kryzysy wizerunkowe, szczególnie w dobie kampanii prezydenckiej.
W kwietniu 2025 roku były siatkarz wystąpił w materiale promującym kandydaturę Sławomira Mentzena. W opublikowanym nagraniu wideo wykorzystano fragmenty archiwalnych transmisji z meczów mistrzostw świata w siatkówce, celowo używając głosów znanych dziennikarzy telewizyjnych. Komentator Piotr Dębowski oraz były siatkarz i analityk Maciej Jarosz oświadczyli jednoznacznie, że nagranie powstało bez ich zgody. Jarosz na łamach portalu PolskieRadio24 skrytykował ten krok, kategorycznie potępiając użycie cudzego wizerunku do politycznej agitacji jako złamanie podstawowych standardów etycznych.
Aktywność Możdżonka w sferze publicznej od dłuższego czasu generuje skrajne reakcje w przestrzeni cyfrowej. Radykalna i bezwarunkowa obrona myślistwa oraz polaryzujący język używany podczas debat doprowadziły do eskalacji fali nienawiści. W lutym 2024 roku prezes Naczelnej Rady Łowieckiej oficjalnie zgłosił sprawę na policję, argumentując to zalewem otrzymywanych wiadomości zawierających bezsporne groźby karalne. W wywiadzie dla redakcji Interia wytłumaczył, że jedynym powodem interwencji organów ścigania było przekroczenie przez nadawców granicy, polegające na kierowaniu gróźb bezpośrednio w stronę jego małoletnich dzieci.
Kontrowersyjne poglądy na ochronę przyrody
Ekspertyza nowego doradcy prezydenta Karola Nawrockiego opiera się bezpośrednio na promowaniu oraz poszerzaniu wpływów gospodarki łowieckiej. Możdżonek regularnie krytykuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska za narzucanie lewicowej polityki ochrony przyrody oraz stosowanie socjotechnik mających na celu obrzydzenie działalności myśliwych w oczach polskiego społeczeństwa. W swoich wystąpieniach otwarcie promuje udział dzieci w polowaniach, traktując łowiectwo nie tylko jako gałąź gospodarki chroniącą uprawy rolnicze przed zniszczeniami, ale przede wszystkim jako niezbędny element polskiej tradycji.
Jego publiczne tezy wielokrotnie wywoływały powszechne oburzenie i stanowiły obiekt debaty ogólnokrajowej. Pod koniec 2023 roku w obszernej rozmowie na łamach Przeglądu Sportowego Onet padły słowa, które zdefiniowały jego radykalne podejście do fauny. Uzasadniając opinii publicznej konieczność prowadzenia stałego odstrzału regulacyjnego, polityk oświadczył:
— Bez odpowiedniej gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas po prostu zjadły i byśmy mieli poważne, naprawdę poważne problemy.
Szerokim echem odbił się również wywiad z Możdżonkiem przeprowadzony w sierpniu 2025 roku na kanale YouTube WeszłoTV. Prezes rady zrównał w nim masową i przemysłową hodowlę krów oraz drobiu na mięso z działalnością rekreacyjną kół łowieckich, argumentując, że pociągnięcie za spust w lesie jest wyborem wielokrotnie mniejszego zła. Negując oskarżenia o zadawanie dzikiej zwierzynie zbędnego i długotrwałego cierpienia, stwierdził definitywnie:
— Polowanie nie jest krzywdzeniem zwierzęcia.
Polaryzacja wokół Prezydenckiej Rady ds. Klimatu
Samo zaprzysiężenie polityka promującego odstrzał zwierząt do struktury Prezydenckiej Rady do spraw Klimatu i Środowiska wywołało krytykę ze strony przedstawicieli rządu. Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała wprost potępił w sieci decyzję Karola Nawrockiego. Reprezentant resortu publicznie zarzucił prezydenckiemu gremium intencjonalne dążenie do destrukcyjnego konfliktu oraz całkowite ignorowanie głosu obywateli, którzy nie traktują ojczystej przyrody w sposób wyłącznie użytkowy i eksploatacyjny. Dorożała podsumował publicystycznie plany Możdżonka słowami:
— Strzelać, ciąć, spalać, zarabiać i likwidować rezerwaty.
Media o profilu lewicowym oraz wiodące organizacje prozwierzęce podkreślają z całą mocą, że notoryczne bagatelizowanie cierpienia zwierząt całkowicie dyskwalifikuje byłego siatkarza z pełnienia roli państwowego doradcy klimatycznego. Aktywiści cyklicznie przypominają głośne i tragiczne pomyłki w trakcie polowań zbiorowych, podczas których uzbrojeni myśliwi strzelali do ludzi postronnych, myląc ich z dziką zwierzyną. Przeciwnicy polityka twierdzą jednoznacznie, że jego narracja służy wyłącznie systemowej ochronie statusu majątkowego Polskiego Związku Łowieckiego i zaprzecza powszechnym na świecie standardom dbania o bioróżnorodność ekosystemów.
Śmiałe twierdzenia rzucane przez prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej są od dawna merytorycznie kwestionowane przez specjalistów zajmujących się ekologią, badaniami lasów i biologią. Profesor Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk wielokrotnie i kategorycznie negował zasadność tez, według których brak ludzkiej interwencji z bronią miałby rzekomo zwiastować katastrofę. Biolog udowodnił publicznie, że to samo celowe i masowe dokarmianie dzików kukurydzą przez myśliwych sztucznie stymuluje ich nienaturalny rozród, co obala tezę Możdżonka o pilnowaniu przez koła łowieckie naturalnej równowagi środowiskowej.