NEWS
Jarosław Kaczyński, obecny lider Prawa i Sprawiedliwości, w latach 1989–1990 regularnie spotykał się z Anatolijem Wasinem – oficerem KGB działającym pod dyplomatyczną przykrywką w radzieckiej ambasadzie w Warszawie. Kontakty te trwały ponad rok i nie miały przypadkowego charakteru.
Jarosław Kaczyński, obecny lider Prawa i Sprawiedliwości, w latach 1989–1990 regularnie spotykał się z Anatolijem Wasinem – oficerem KGB działającym pod dyplomatyczną przykrywką w radzieckiej ambasadzie w Warszawie. Kontakty te trwały ponad rok i nie miały przypadkowego charakteru.
Sam Kaczyński opisał te spotkania w swojej książce wspomnieniowej „Porozumienie przeciw monowładzy”. Przyznaje, że pili razem alkohol, prowadzili rozmowy polityczne i wymieniali informacje. Mieszkanie Wasina na Saskiej Kępie było, co typowe dla oficerów KGB, wyposażone w system podsłuchów i kamer, co pozwoliło sowieckim służbom zgromadzić potencjalnie kompromitujący materiał.
Prezes PiS utrzymuje, że działał na zlecenie polskich władz, zbierając informacje wywiadowcze, a o wszystkim miał wiedzieć ówczesny szef UOP Andrzej Milczanowski. Ten jednak stanowczo zaprzeczył, deklarując, że nigdy nie słyszał o takich kontaktach ani nie zlecał Kaczyńskiemu podobnych działań.
Wersja prezentowana przez Lecha Wałęsę sugeruje z kolei, że te „spotkania” miały znacznie bardziej osobisty i ryzykowny wymiar niż zwykła wymiana informacji. Po okresie tych regularnych biesiad Kaczyński nagle stał się ekspertem od spółek, prywatyzacji i politycznego biznesu. Wówczas zakładana przez niego partia PC szybko korzystała z majątku państwowego, a jej otoczenie otrzymywało wsparcie finansowe m. in. od Güntera Quandta, niemieckiego biznesmena o podejrzanych powiązaniach z kręgami związanymi z KGB.
Czy to czysty przypadek, że ugrupowanie będące spadkobiercą tych struktur – po ośmiu latach rządów – konsekwentnie osłabiało pozycję Polski na Zachodzie, podkopywało sojusze w NATO i UE, a jednocześnie budowało narracje zbieżne z interesami Kremla?
To udokumentowane, wielomiesięczne kontakty z doświadczonym oficerem operacyjnym KGB, który wcześniej budował sieci wpływów m. in. w Finlandii i innych krajach Europy Wschodniej. Kaczyński, dziś ikona antyrosyjskości, w tamtym okresie spędzał długie godziny przy wódce z człowiekiem wyspecjalizowanym w werbunku polityków na dekady.
A jeśli te rozmowy, prowadzone przy alkoholu, były na podsłuchu, można sądzić, że zaowocowały nie tylko chwilową znajomością, lecz trwałym układem, żeby nie powiedzieć “związkiem”. Rosyjskie służby nie marnują czasu i zasobów w przypadkowe osoby. Wasin najwyraźniej dostrzegł w Kaczyńskim kogoś, kto mógł służyć moskiewskim interesom przez długie lata.
Panie Kaczyński, czy zdaje pan sobie sprawę, że Anatolij Wasin, człowiek, którego pan sam nazwał „niezwykłym” i „wyższej rangi”, może nadal dysponować kompromitującymi nagraniami z tych spotkań, na których polski patriota mógł stać się rosyjskim pionkiem?
Pytanie do polskich służb specjalnych:
Czy nagraniami z tych spotkań, Kaczyński może być nadal szantażowany?