NEWS
Naczelny Telewizji Republika wezwany do prokuratury. W tle poważne oskarżenia
Prokuratura wezwie Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie Zbigniewa Ziobry. O decyzji śledczych poinformował w poniedziałek na antenie TVN24 prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Śledczy chcą wyjaśnić okoliczności zatrudnienia byłego ministra sprawiedliwości przez Telewizję Republika po jego wyjeździe do USA. Analizowany jest również wątek możliwego poplecznictwa.
Prokuratura reaguje po występie Ziobry w Telewizji Republika
Sprawa nabrała tempa po niedzielnym wystąpieniu Zbigniewa Ziobry na antenie Telewizji Republika. Były minister sprawiedliwości poinformował wówczas, że przebywa już w Stanach Zjednoczonych.
Jestem w Stanach Zjednoczonych, wczoraj przyleciałem – powiedział na antenie stacji.
Jednocześnie Telewizja Republika przekazała, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym w USA.
Na te doniesienia błyskawicznie zareagowała Prokuratura Krajowa. W poniedziałek wieczorem prokurator krajowy Dariusz Korneluk w rozmowie na antenie TVN24 poinformował, że śledczy podjęli decyzję o przesłuchaniu redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Jak wyjaśnił, prokuratura chce ustalić, w jakich okolicznościach Ziobro został związany ze stacją.
Uwzględniamy informacje, które pochodzą od samego pana Ziobry, ale także informacje, które zostały opublikowane w Telewizji Republika, że z dnia na dzień pan Ziobro został zatrudniony przez tę stację telewizyjną – powiedział Korneluk.
Korneluk tłumaczył, że śledczy chcą wyjaśnić, co sprawiło, iż Zbigniew Ziobro nagle, z dnia na dzień, tuż po zmianie rządów na Węgrzech, został korespondentem lub pracownikiem Telewizji Republika.
W tle pozostaje sprawa Funduszu Sprawiedliwości, w której Ziobro jest podejrzany. Prokuratura zarzuca mu między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska ministra sprawiedliwości do działań o charakterze przestępczym.
Naczelny Telewizji Republika wezwany do prokuratury. W tle poważne oskarżenia
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski (fot. Pawel Wodzynski/East News)
Śledczy badają możliwe poplecznictwo. Padł artykuł 239 Kodeksu karnego
Duże poruszenie wywołały jednak słowa Dariusza Korneluka dotyczące możliwego przestępstwa poplecznictwa. Prokurator krajowy przyznał, że śledczy analizują, czy działania związane z zatrudnieniem Ziobry w Telewizji Republika mogły pomóc mu w unikaniu odpowiedzialności karnej.
Czy to ma związek być może z popełnieniem przestępstwa z artykułu 239 Kodeksu karnego, a więc przestępstwem poplecznictwa, między innymi tworzenia fałszywych dowodów dla osoby poszukiwanej – mówił Korneluk w TVN24.
Artykuł 239 Kodeksu karnego dotyczy utrudniania postępowania karnego poprzez pomoc sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności. Prokurator krajowy został zapytany również o to, czy wezwanie Tomasza Sakiewicza może w przyszłości zakończyć się postawieniem zarzutów. Odpowiedź była bardzo ostrożna.
Ja tego nie mogę wykluczyć, będą to oceniali prokuratorzy prowadzący sprawę – zaznaczył Korneluk.
Jak podkreślił, ostateczna decyzja będzie zależała od materiału dowodowego.
Zebrany będzie materiał, będzie podlegał ocenie przez prokuratorów prowadzących śledztwo Funduszu Sprawiedliwości – dodał.
Prokuratura Krajowa już wcześniej informowała, że prowadzi czynności sprawdzające mające ustalić, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej. W oficjalnym komunikacie przekazano, że śledczy badają, czy mogło dojść do utrudniania postępowania w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura pyta o pobyt Ziobry w USA. W tle wiza i unieważniony paszport
Równolegle śledczy próbują ustalić, w jaki sposób Zbigniew Ziobro dostał się do Stanów Zjednoczonych. Jak przypomina TVN24 , w grudniu ubiegłego roku – na wniosek Prokuratury Krajowej – unieważniono jego paszport. Mimo to były minister sprawiedliwości miał opuścić Węgry i pojawić się w USA.
Korneluk poinformował, że prokuratura zwróciła się już do ambasady USA oraz polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Śledczy chcą ustalić, czy Ziobro i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymali amerykańskie wizy oraz na jakiej podstawie zostały one wydane.
Czy obaj panowie otrzymali wizę amerykańską. A jeżeli tak, to jaka to jest wiza, w oparciu o jakie przesłanki i dokumenty została ona wydana – tłumaczył prokurator krajowy.
Dariusz Korneluk przekazał również, że prokuratura stara się potwierdzić miejsce pobytu obu polityków oraz ustalić, pod jakim adresem przebywają w Stanach Zjednoczonych. Śledczy analizują także możliwość wykorzystania tzw. genewskich dokumentów podróży.
W rozmowie na antenie TVN24 Korneluk odniósł się też do kwestii międzynarodowego ścigania Ziobry. Jak zaznaczył, prokuratura wciąż oczekuje na rozpoznanie wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania oraz decyzję dotyczącą aresztu dla byłego ministra.
Przede wszystkim czekamy na rozpoznanie od lutego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania. On otwiera drzwi do poszukiwań międzynarodowych – powiedział prokurator krajowy.