NEWS
Oto mu teraz chodzi?
Waldemar Żurek, Karol Nawrocki, fot. Wojciech Olkusnik/East News, Anita Walczewska/East News
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zabrał głos w sprawie wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i procedury ich ślubowania. W wywiadzie w „Faktach po Faktach” odniósł się do działań prezydenta oraz planów rządu w przypadku opóźnień. Jego komentarze wywołują pytania o dalszy przebieg politycznych wydarzeń w Polsce.
Kontrowersje wokół ślubowania sędziów TK
Żurek krytykuje działania prezydenta i przedstawia plan B
Trybunał Konstytucyjny a napięcia polityczne w Polsce
Kontrowersje wokół ślubowania sędziów TK
Minister sprawiedliwości skomentował wybór nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i rytuał ich ślubowania.
– To, że była taka tradycja, że składało się ślubowanie przed prezydentem, nie oznacza, że należy to kontynuować – powiedział Żurek w „Faktach po Faktach”.
Podkreślił, że choć wcześniej akt ten miał charakter symboliczny, jego brak nie narusza przepisów prawa. Wskazał przy tym na analogię z Kodeksem postępowania administracyjnego, gdzie możliwe jest zrzeczenie się środków odwoławczych wobec organu administracyjnego, który wydał decyzję.
– Słowo „wobec” nie oznacza przy obecności, bezpośrednio przed, tylko chodzi o oświadczenie, złożenie podpisu pod ślubowaniem, tak żeby dotarło to do głowy państwa – dodał.
Żurek zaznaczył również, że decyzja o formalnym terminie ślubowania leży po stronie marszałka Sejmu i zwykle mieści się w przedziale pięciu–siedmiu dni.
– Takie pięć, siedem dni, czyli do przyszłego tygodnia, to jest taki normalny termin – mówił minister, wskazując, że procedury są zgodne z obowiązującymi regulacjami.
Waldemar Żurek, fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Żurek krytykuje działania prezydenta i przedstawia plan B
Minister odniosł się do wypowiedzi szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który sugerował możliwe błędy proceduralne przy wyborze sędziów.
– Widać, że prezydent i jego funkcjonariusz zmierza do tego, żeby zablokować wszystko, co tylko się da – skomentował Żurek, dodając, że Bogucki „zupełnie wprowadza w błąd opinię publiczną”.
Zdaniem ministra terminy wskazywane przez kancelarię mogą ulec skróceniu, a procedury zostały dochowane „od A do Z”. W kontekście możliwego braku ślubowania przez prezydenta minister podkreślił przygotowanie rządu na różne scenariusze.
– W tych wszystkich planach B i C, które mam, do końca nie ujawniam swojego poglądu. Byłem na to wszystko przygotowany – mówił.
– Mam świadomość, jakiego mamy przeciwnika po drugiej stronie – przyznał Żurek. – Przeciwnika, który nie dotrzymuje żadnych zasad, nie trzyma się reguł, którego jedynym celem jest obalenie rządu i doprowadzenie do tego, żeby ci, którzy niszczyli Polskę i doprowadzili do wielu afer, nie byli rozliczeni – ocenił.
W sprawie ustawy SAFE minister zwrócił uwagę na decyzję prezydenta, określając ją jako przekroczenie granicy.
– Jak ci nie wstyd, wetomacie? – napisał na platformie X, odnosząc się do zapowiedzi weta wobec projektu. – Projekt SAFE, moim zdaniem, to jest już przekroczenie jakiegoś Rubikonu przez pana prezydenta – podkreślił.
Zdaniem Żurka, zmiany w podejściu do projektu wynikają z presji politycznej i są absurdalne w swojej logice.
Dodatkowe 200 zł z ZUS jeszcze przed Wielkanocą. Seniorzy się ucieszą, wystarczy wypełnić formularz
Czytaj dalej
Będzie nowy ruch Nawrockiego. Niesłychane, czym jutro zaskoczy Tuska
Czytaj dalej
Trybunał Konstytucyjny a napięcia polityczne w Polsce
Waldemar Żurek prognozuje również możliwe zachowania Trybunału Konstytucyjnego w nadchodzących orzeczeniach. Podkreślił, że niektóre decyzje mogą być motywowane interesami politycznymi.
– Spodziewam się, że ten Trybunał będzie działał na zlecenie. Czyli jest zapotrzebowanie wśród osób z politycznego grona, które nas wybrało, to my orzekniemy – stwierdził, dodając, że część wyroków może dotyczyć także własnego wyboru sędziów. – Piesek już zjada swój własny ogon, krążąc w kółko – podsumował.
Minister ocenił też, że reset Trybunału w obecnej sytuacji jest nierealny z powodu dużej polaryzacji politycznej. Dodał, że ewentualne orzeczenia mogą być sprzeczne w logice – wybory większości parlamentarnej mogą zostać uznane za niekonstytucyjne, podczas gdy wcześniejsze wybory, dokonane przez polityków obecnie w opozycji, za zgodne z prawem.