NEWS
Rosyjska strategia “Gamechanger” miała pomóc Viktorowi Orbanowi w wyborach na Węgrzech. Plan zakładał upozorowanie zamachu na życie premiera, by zwiększyć poparcie – donosi “The Washington Post”. W założeniu miało to zadziałać na kampanię podobnie jak nieudany zamach na Trumpa w 2024 roku
Rosyjska strategia “Gamechanger” miała pomóc Viktorowi Orbanowi w wyborach na Węgrzech. Plan zakładał upozorowanie zamachu na życie premiera, by zwiększyć poparcie – donosi “The Washington Post”. W założeniu miało to zadziałać na kampanię podobnie jak nieudany zamach na Trumpa w 2024 roku.
Przed wyborami na Węgrzech Rosja zdecydowała się na kontrowersyjną strategię wspierającą Viktora Orbana.
Propozycja, które amerykańskie media nazywają “Gamechangerem”, zakładała inscenizację zamachu na premiera, co miało odwrócić uwagę od problemów ekonomicznych kraju i skupić wyborców na kwestiach bezpieczeństwa. Na ten ruch zdecydowali się agenci rosyjskiej służby wywiadowczej, znani z działań wpływających na politykę w Europie.
Obserwacja piętrzących się trudności dla Orbana, związanych z niestabilną gospodarką i spadającym poparciem, skutkowała raportem, który sugerował tę akcję. “Takie zdarzenie przeniesie kampanię z poziomu racjonalnych pytań ekonomicznych do sfery emocjonalnej” – pisali operacyjni agenci w raporcie, który cytuje “The Washington Post”.
Jak wynika z doniesień “The Washington Post”, propozycja zamachu na Orbana została zainspirowana faktycznym, ale nieudanym zamachem na ówczesnego kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa. Po postrzeleniu w lipcu 2024 roku, notowania Trumpa wyraźnie podskoczyły, co przełożyło się też na jego triumf w wyborach nad Kamalą Harris.
Artykuł dziennika skomentował na X rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs. “Washington Post, dajcie spokój. Twierdzicie, że tzw. rosyjscy doradcy zasugerowali spisek mający na celu organizację zamachu? To nie tylko kłamstwo – to żałośnie absurdalne. Czysta, wyrachowana intryga. Bruksela i Kijów otwarcie forsują pełną ingerencję polityczną, a my mamy to traktować poważnie?” – napisał.
Jak wpłynie to na węgierskie wybory?
Na razie żadne fizyczne ataki na Orbana nie miały miejsca, jednak samo wystosowanie takiego planu pokazuje, jak ważne wybory na Węgrzech są dla Rosji.
Viktor Orban, znany ze swojej przyjaźni z Moskwą, zmaga się z silnym przeciwnikiem – Peterem Magyarem, który prowadzi kampanię jako reformator antykorupcyjny. Polityk wcześniej należał do partii Orbana.
Według sondaży Orban przegrywa z Magyarem, a niezadowolenie społeczne wzrasta zarówno w miastach, jak i na wsi, gdzie dotąd Fidesz miał silne wsparcie. “Większość (52,3 proc.) jest niezadowolona ze stanu państwa” – stwierdzają rosyjscy oficerowie w raporcie.
Wyniki wyborów na Węgrzech mogą mieć znaczące implikacje dla Rosji, której strategiczne wpływy w regionie mogą ulec zmianie.
Przyjacielskie stosunki Orbana z Moskwą były dotąd ważnym ogniwem dla Kremla w NATO i UE, dlatego walka o jego przyszłość polityczną jest intensywna i, jak widać, niepozbawiona kontrowersji. Wybory na Węgrzech zaplanowane są na 12 kwietnia.