Connect with us

NEWS

Okazuje się, że w UE od pewnego czasu przy przedstawicielach Węgier nie mówi się o poufnych informacjach. 🔽Link w komentarzu

Published

on

W sobotę „Washington Post” napisał, że rząd w Budapeszcie pozostaje w bliskim kontakcie z Moskwą w czasie, gdy trwa wojna Rosji z Ukrainą. Z doniesień amerykańskiego dziennika wynika, że szef MSZ Węgier Péter Szijjártó wykorzystuje przerwy w czasie szczytów UE, by informować o ich przebiegu szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa.

Donald Tusk przyznaje: Na szczytach UE mówię tylko tyle, ile jest konieczne
Po publikacji „Washington Post” głos w tej sprawie zabrał Donald Tusk. “Informacje, że ludzie (Viktora) Orbána informują Moskwę szczegółowo o przebiegu posiedzeń Rady Europejskiej nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Podejrzewaliśmy to od dłuższego czasu. To jeden z powodów, dla którego zabieram głos tylko gdy jest to konieczne i mówię tylko tyle, ile jest konieczne” – napisał dzień po publikacji „Washington Post” Tusk.

Politico.eu pisze jednak, że formalnej reakcji Unii Europejskiej na publikację „Washington Post” nie będzie, by nie wpłynęło to na wynik zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Krytyka Orbána płynąca z Brukseli zostałaby bowiem z pewnością wykorzystana przez niego w kampanii wyborczej jako dowód, że Unia Europejska wywiera presję na Węgry i chce wesprzeć rywala premiera Węgier, stojącego na czele opozycyjnej partii Tisza, Pétera Magyara.

Z informacji Politico wynika, że obawy o to, iż Węgry przekazują poufne informacje Rosji są powodem, dla których na popularności rosną w ramach UE formaty obejmujące tylko część państw członkowskich. Chodzi o formaty takie jak E3, E4, E7, E8 (liczba w nazwie formatu oznacza liczbę państw, które uczestniczą w rozmowach), a także formaty takie jak Trójkąt Weimarski (Polska, Niemcy, Francja), NB8 (państwa nordyckie i bałtyckie) czy JEF (Połączone Siły Ekspedycyjne) – format, który łączy 10 państw Europy północnej, które współpracują z Wielką Brytanią.

Politico.eu pisze jednak, że formalnej reakcji Unii Europejskiej na publikację „Washington Post” nie będzie, by nie wpłynęło to na wynik zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Krytyka Orbána płynąca z Brukseli zostałaby bowiem z pewnością wykorzystana przez niego w kampanii wyborczej jako dowód, że Unia Europejska wywiera presję na Węgry i chce wesprzeć rywala premiera Węgier, stojącego na czele opozycyjnej partii Tisza, Pétera Magyara.

Z informacji Politico wynika, że obawy o to, iż Węgry przekazują poufne informacje Rosji są powodem, dla których na popularności rosną w ramach UE formaty obejmujące tylko część państw członkowskich. Chodzi o formaty takie jak E3, E4, E7, E8 (liczba w nazwie formatu oznacza liczbę państw, które uczestniczą w rozmowach), a także formaty takie jak Trójkąt Weimarski (Polska, Niemcy, Francja), NB8 (państwa nordyckie i bałtyckie) czy JEF (Połączone Siły Ekspedycyjne) – format, który łączy 10 państw Europy północnej, które współpracują z Wielką Brytanią.

Węgry od dawna podejrzewane o przekazywanie informacji Rosji?
Były szef MSZ Litwy Gabrielius Landsbergis, który w przeszłości uczestniczył w szczytach UE z udziałem Szijjártó mówi w rozmowie z Politico, że już w 2024 roku ostrzegano go, iż strona węgierska może przekazywać informacje Rosji. Dlatego, jak mówi, on i szefowie dyplomacji innych państw unikali przekazywania poufnych informacji w momencie, gdy w rozmowie uczestniczył Szijjártó.

Landsbergis twierdzi też, że w trakcie szczytu NATO w Wilnie w 2023 roku uczestnicy wyłączali delegację z Węgier z rozmów na poufne tematy. – Na początku rozmawialiśmy oficjalnie, a potem, już bez udziału Węgier, omawialiśmy konkretne cele możliwe do zrealizowania podczas szczytu – wspomina.

Usunięcie Węgier ze swoich szeregów ma rozważać Bukaresztańska Dziewiątka, grupa państw Europy Środkowo-Wschodniej, której celem jest pogłębianie współpracy militarnej między krajami wschodniej flanki NATO, a także omawianie kluczowych zagadnień polityki bezpieczeństwa (należy do niej m.in. Polska).

Węgierski minister ds. europejskich János Bóka twierdzi, że informacje przekazywane przez „Washington Post” nie są prawdziwe i że mają na celu powstrzymanie sondażowych wzrostów Fideszu przed wyborami parlamentarnymi. Również sam Szijjártó zaprzeczył doniesieniom i zarzucił mediom tworzenie „teorii spiskowych”.

To nie będzie zaskoczeniem, jeśli się potwierdzi. Węgry od dawna były sojusznikiem (Władimira) Putina w UE i nadal sabotują europejskie bezpieczeństwo

Jednak pięciu europejskich dyplomatów, z którymi rozmawiało Politico przekonuje, że publikacja „Washington Post” nie była dla nich zaskoczeniem. Do ewentualnej reakcji Brukseli na te doniesienia może dojść dopiero po wyborach – w sytuacji, gdyby Orbán utrzymał władzę.

– To podważa zaufanie, współpracę i integralność Unii Europejskiej – stwierdził jeden z dyplomatów. – To godna potępienia sytuacja. Jeśli (Orbán) pozostanie (u władzy) po wyborach, sądzę, że UE będzie musiała znaleźć sposób, by radzić sobie z tym w inny sposób – dodał.

Inny dyplomata bagatelizuje jednak znaczenie rozmów Szijjártó z Ławrowem na temat przebiegu szczytów Rady Europejskiej, ponieważ – jak mówi – treść rozmów liderów na szczytach jest przedmiotem doniesień medialnych. Jednak sam fakt, iż rząd kraju UE współpracuje tak blisko z rządem państwa, uważanego za wrogie, jest szokujący.

– To nie będzie zaskoczeniem, jeśli się potwierdzi. Węgry od dawna były sojusznikiem (Władimira) Putina w UE i nadal sabotują europejskie bezpieczeństwo – podkreśla kolejny dyplomata w rozmowie z Politico. Na szczycie UE z 19 marca Węgry zablokowały decyzję o przekazaniu przez Unię Europejską 90 mld euro pożyczki Ukrainie – bez tych pieniędzy nad Dnieprem może dojść do załamania finansów publicznych.

Doniesienia „Washington Post” wykorzystał już rywal premiera Węgier. Péter Magyar w czasie weekendowego wiecu zarzucił Szijjártó zdradę Węgier i całej Europy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24