NEWS
Aż trudno w to uwierzyć 😱
transakcji. Do tego dochodzi przeprowadzka do Belwederu zamiast Pałacu Prezydenckiego. Układ, który budzi ciekawość – i pytania, które dopiero zaczynają wybrzmiewać.
Historia zaczyna się w Gdańsku: 60-metrowe mieszkanie kupione w 2013 r. na kredyt ponad 571 tys. zł, w którym prezydent mieszkał z rodziną jeszcze przed przeprowadzką do Warszawy
Drugi lokal to 28,5-metrowa kawalerka, wcześniej komunalna, wykupiona za ułamek wartości, a następnie sprzedana Nawrockim po kilku latach przez seniora
W tle pojawia się starszy, schorowany mężczyzna, relacja opieki oraz deklaracje o dalszej pomocy – i pytanie, jak dokładnie wyglądały ustalenia między stronami
Dziś prezydent mieszka w Belwederze, a nie w Pałacu Prezydenckim – jaki jest tego powód?
Jak wygląda mieszkanie Nawrockiego w Gdańsku? 60 m², kredyt i rodzinne życie
Pierwsze mieszkanie Karola Nawrockiego to lokal o powierzchni około 60 metrów kwadratowych w gdańskiej dzielnicy Siedlce. To właśnie tam – jeszcze przed objęciem najwyższego urzędu w państwie – mieszkał z rodziną i prowadził codzienne życie.
Z dostępnych informacji wynika, że mieszkanie zostało kupione pod koniec 2013 roku na rynku pierwotnym, a jego zakup sfinansowano kredytem hipotecznym. W księdze wieczystej widnieje wpis na kwotę 571 481,60 zł, udzielony przez bank PKO BP.
To klasyczny scenariusz dla wielu Polaków – kredyt, nowe budownictwo i stopniowe urządzanie przestrzeni. Zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują wnętrze raczej funkcjonalne niż luksusowe – jasne, rodzinne, z dużym stołem, kuchnią otwartą na salon i elementami dekoracyjnymi typowymi dla mieszkań klasy średniej.
W praktyce mamy więc obraz polityka, który przez lata funkcjonował w standardzie zbliżonym do przeciętnego kredytobiorcy – bez oznak ponadprzeciętnego luksusu.
Kawalerka za 120 tys. zł i historia pana Jerzego
Druga nieruchomość to znacznie mniejsze mieszkanie – kawalerka o powierzchni 28,5 m², również zlokalizowana w Gdańsku, około 20 minut spacerem od pierwszego lokalu. Tu jednak historia przestaje być standardowa.
Mieszkanie było wcześniej lokalem komunalnym. Jego właściciel – określany jako pan Jerzy – wykupił je w 2011 roku z 90-procentową bonifikatą, płacąc około 12 tys. zł. Tego typu operacje są w Polsce legalne, ale obwarowane warunkiem – przez 5 lat nie można sprzedać lokalu bez zwrotu ulgi.
Kluczowy moment nastąpił później. Jak wynika z ustaleń mediów, już w 2012 roku podpisano umowę przedwstępną, a Nawroccy mieli przekazać właścicielowi około 120 tys. zł. Finalna transakcja została sformalizowana dopiero w 2017 roku, czyli po upływie okresu ochronnego.
Rzeczniczka prezydenta podkreślała, że:
Nawrocki przez lata pomagał starszemu, schorowanemu sąsiadowi,
po przejęciu mieszkania nadal opłacał rachunki i kupował leki,
a sam senior „wciąż jest dysponentem” lokalu.
W nawiązaniu do artykułu przygotowywanego przez @JHarlukowicz dla portalu @OnetWiadomosci zamieszczam informacje dotyczące sprawy kawalerki w Gdańsku.
Wykorzystywanie obecnie sprawy kawalerki do ataku na Karola Nawrockiego dowodzi, że zaangażowano w brudną…
— Emilia Wierzbicki (@EmiliaPob) May 4, 2025
Rozwiń
Sam Nawrocki dodawał, że „nie ma kluczy do mieszkania”.
Z perspektywy prawnej kluczowe jest to, że sprzedaż nastąpiła po wymaganym czasie. Z perspektywy opinii publicznej – pojawia się pytanie o charakter wcześniejszych ustaleń i relacji między stronami.
Zamiast tego wybrał Belweder, który pełni obecnie funkcję tymczasowej rezydencji. Powód jest konkretny – Pałac Prezydencki wymaga remontu, co uniemożliwia jego pełne wykorzystanie jako miejsca zamieszkania.
Belweder nie jest jednak przypadkowym wyborem. To historyczna rezydencja, w której mieszkali już wcześniej m.in. prezydenci III RP, a także pracował tam Józef Piłsudski. Obiekt łączy funkcje reprezentacyjne z mieszkalnymi, zapewniając większą prywatność niż główny pałac przy Krakowskim Przedmieściu.
Belweder – jak naprawdę wygląda życie prezydenta za ogrodzeniem
Belweder to miejsce, które łączy w sobie dwie rzeczywistości – z jednej strony pełną historii i państwowego splendoru, z drugiej zaskakująco „zamkniętą” i prywatną. Pałac położony tuż przy Łazienkach Królewskich jest od strony miasta szczelnie oddzielony ogrodzeniem, ale od strony parku otwiera się na zieloną przestrzeń dostępną wyłącznie dla mieszkańców i zaproszonych gości. To sprawia, że jest jednocześnie reprezentacyjny i odizolowany od codziennego zgiełku Warszawy.
fot. prezydent.pl
Wnętrza Belwederu to klasyczna, pałacowa estetyka – marmury, zdobione sufity, złocone detale i historyczne sale, takie jak Marmurowa czy Lustrzana. To jednak tylko część obrazu. W praktyce funkcjonuje tu również część mieszkalna, dostosowana do życia rodziny prezydenta – mniej formalna, bardziej funkcjonalna, choć nadal utrzymana w wysokim standardzie.
fot. prezydent.pl
Decyzja o zamieszkaniu właśnie tutaj nie była pierwszym wyborem Karola Nawrockiego. Wynika bezpośrednio z remontu Pałacu Prezydenckiego, który na co dzień pełni rolę głównej rezydencji głowy państwa. Sam prezydent podkreślał, że to rozwiązanie tymczasowe, ale nieprzypadkowe – Belweder już wcześniej pełnił taką funkcję, m.in. dla Lecha Wałęsy i Bronisława Komorowskiego.
To miejsce, w którym historia spotyka się z codziennością – bo choć na co dzień odbywają się tu spotkania dyplomatyczne i uroczystości państwowe, to jednocześnie jest to dom, w którym toczy się zwykłe życie rodzinne.