NEWS
“Za chwilę powiem coś, co wstrząśnie pewnie panem, czy panią Żukowską, jeżeli ona tego słucha”😲😲😲
Niespodziewana porażka Viktora Orbana na Węgrzech wywołała szerokie komentarze także w Polsce. W “Porannym ringu” Super Expressu były premier Leszek Miller odniósł się do politycznych zmian u naszych sąsiadów. Jednak szczególne emocje wywołała jego wypowiedź odwołująca się do słów Anny Marii Żukowskiej.
Wybory na Węgrzech. Koniec epoki Orbana i komentarz Millera
Miller studzi emocje po zwycięstwie Magyara
Ostra wymiana zdań. Miller odpowiada Żukowskiej
Wybory na Węgrzech. Koniec epoki Orbana i komentarz Millera
Wybory parlamentarne na Węgrzech zakończyły się wynikiem, który dla wielu obserwatorów był zaskoczeniem – Viktor Orban po 16 latach sprawowania władzy przegrał, i to w sposób wyraźny. Tym samym zakończyła się jedna z najdłuższych politycznych dominacji w Europie Środkowej. Wynik ten natychmiast wywołał falę komentarzy dotyczących przyszłości Węgier oraz kierunku, w jakim podąży kraj po zmianie władzy.
W poniedziałek gościem programu “Poranny Ring” Super Expressu, był Leszek Miller. Były premier zwrócił uwagę, że tak długie rządy zawsze wiążą się z naturalnym “zużyciem władzy”. Jak podkreślił, cztery kadencje to i tak ogromne osiągnięcie w systemie demokratycznym.
No wygrana w piątej kadencji to naprawdę byłby wynik dosyć osobliwy w skali demokracji parlamentarnej
– zaznaczył
Dodał również, że przez lata narastały zarzuty wobec systemu Orbana, takie jak korupcja, nepotyzm czy kolesiostwo, co mogło przyczynić się do jego porażki. Były premier odniósł się także do często podnoszonego w Polsce wątku relacji Węgier z Ukrainą.
Jak rozumiem, premier Orban przede wszystkim zwalczał przenoszenie naszych wspólnych pieniędzy do skorumpowanej Ukrainy, uważam, że robił słusznie
– stwierdził
Tym samym wskazał na bardziej pragmatyczne spojrzenie na politykę Budapesztu, które odbiega od popularnych w Polsce ocen.
Miller studzi emocje po zwycięstwie Magyara
Zwycięzcą węgierskich wyborów został Peter Magyar, który dla wielu stał się symbolem zmiany i nadziei na odejście Orbana. W zachodnich mediach jego sukces interpretowany jest jako szansa na powrót Węgier do bardziej liberalnego kursu politycznego oraz zbliżenie z Unią Europejską.
Leszek Miller podchodzi jednak do tej wizji z dużą ostrożnością. W rozmowie podkreślił, że nie zna dokładnie poglądów nowego lidera i przypomniał, że jeszcze niedawno był on związany z obozem partii Fidesz.
Nie wiem, czy w czym on się dokładnie różni od Orbana, natomiast wiem, że jeszcze niedawno był w partii Orbana
– mówił Miller
To, zdaniem byłego premiera, powinno studzić nadmierny entuzjazm.
Miller wskazał również na mechanizm, który często pojawia się po zmianach władzy – szybkie przejście od euforii do rozczarowania.
Po gigantycznym zrywie ludzi i po fali entuzjazmu, która wynosi opozycję do władzy, bardzo szybko ten entuzjazm potrafi przerodzić się we frustracje
– stwierdził
W jego ocenie przyszłość Magyara zależy od zdolności do spełnienia obietnic wyborczych, co w realiach “zabetonowanego” systemu politycznego może być niezwykle trudne.
Köszönet minden magyarnak itthon és szerte a nagyvilágban!
Óriási megtiszteltetés, hogy a valaha volt legtöbb szavazattal hatalmaztatok fel minket kormányalakításra és arra, hogy a következő négy évben a szabad, európai, működő és emberséges Magyarországért dolgozzunk.
A… pic.twitter.com/8EJvX0pnpB
— Magyar Péter (Ne féljetek) (@magyarpeterMP) April 13, 2026
Rozwiń
Ostra wymiana zdań. Miller odpowiada Żukowskiej
W dalszej części rozmowy pojawił się wątek personalny – zarzuty, jakie wobec Leszka Millera formułowała wcześniej Anna Maria Żukowska. Prowadzący przytoczył jej mocne słowa, w których nazwała byłego premiera “obleśnym seksistowskim dziadem” i zarzuciła mu wpływ na negatywny wizerunek SLD wśród kobiet.
Miller nie unikał odpowiedzi i odniósł się do sprawy w swoim stylu. Podkreślił, że nigdy nie ukrywał swoich poglądów i nie zamierza ich zmieniać pod presją krytyki. Jego wypowiedź szybko stała się jednym z najgłośniejszych fragmentów programu.
No wie pan, ja nigdy nie ukrywałem swoich poglądów i za chwilę powiem coś, co wstrząśnie pewnie panem, czy panią Żukowską, jeżeli ona tego słucha. Mianowicie, ja na przykład uważam, że są tylko dwie płcie. Ludzkość dzieli się na tych, którzy chodzą do ginekologa i na tych, którzy chodzą do urologa. I to wszystko
– powiedział Leszek Miller
To nie pierwszy raz, kiedy Leszek Miller odnosi się publicznie do Anny Marii Żukowskiej. Nie jest tajemnicą, że politycy nie darzą się sympatią, a gdy wypowiadają się na swój temat, ich komentarze dalekie są od pochlebnych. Wypowiedź Millera wpisuje się w szerszy spór dotyczący kwestii tożsamościowych oraz roli języka w debacie publicznej.