NEWS
Tusk otrzymał alarmujący list. Mają dość, żądają natychmiastowych zmian
Dwadzieścia cztery organizacje pozarządowe oraz lokalni samorządowcy skierowali list otwarty do premiera Donalda Tuska w sprawie przyszłości subregionu Turów. Sygnatariusze apelują o natychmiastowe podjęcie działań i ostrzegają przed katastrofą gospodarczą. Jak wynika z opublikowanego dokumentu, obecna polityka rządu wobec kompleksu energetycznego wymaga pilnych zmian strukturalnych.
Ryzyko kryzysu społeczno-gospodarczego w regionie
Autorzy apelu, wśród których znajduje się Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA oraz burmistrz Zgorzelca, wskazują na brak planu transformacji dla rejonu Bogatyni i Zgorzelca. Kompleks kopalniano-energetyczny Turów zatrudnia bezpośrednio około 3,5 tysiąca osób. Inicjatorzy listu ostrzegają, że brak strategicznych decyzji grozi powtórzeniem kryzysu strukturalnego Wałbrzycha z lat 90. XX wieku.
„Bez decyzji politycznych i bez planu mieszkańcy zostaną sami z kosztami transformacji” – ostrzega Radosław Gawlik, prezes EKO-UNII.
W dokumencie podkreślono, że niekontrolowane wygaszanie działalności bez alternatyw gospodarczych narazi na utratę dochodu nawet kilkanaście tysięcy osób w regionie. Sygnatariusze wzywają rząd do natychmiastowego odejścia od polityki braku działań.
Rozbieżności w prognozach dotyczących zamknięcia kompleksu
Oficjalne plany zakładają funkcjonowanie kopalni Turów do 2044 roku, na co obiekt posiada formalną koncesję. Organizacje eksperckie określają jednak ten harmonogram jako nierealistyczny. Autorzy listu powołują się na raport Fundacji Instrat, w którym wskazano na zasadność zamknięcia sektora najpóźniej w perspektywie lat 2030–2035.
„Wysokie koszty stałe odkrywki sprawiają, że utrzymanie elektrowni na węgiel brunatny w roli rzadko uruchamianych mocy szczytowych i sezonowych nie będzie opłacalne” – podali analitycy.
Zgodnie z dokumentem, także nowa strategia spółki PGE nie przewiduje produkcji energii z węgla po 2035 roku. Sygnatariusze uważają podtrzymywanie obecnych deklaracji za „niebezpieczną fikcję”, która blokuje przygotowanie alternatyw gospodarczych.
Przez 20 lat pracowała jako opiekunka w Niemczech. Tyle dostanie emerytury, kwota zdziwiła samą kobietę
Czytaj dalej
Polacy są w stanie zarobić tyle na truskawkach. Cena za zebrany koszyczek może wielu zaskoczyć
Czytaj dalej
Brak dostępu do unijnego wsparcia finansowego
Przedstawiciele Stowarzyszenia Rozwoju Innowacyjności Energetycznej (STORIE) zwracają uwagę, że subregion Turów nie został objęty unijnym Funduszem Sprawiedliwej Transformacji.
„Na ten moment trzeba uczciwie powiedzieć, że w subregionie Turów nie funkcjonuje jeszcze skoordynowany, systemowy proces sprawiedliwej transformacji” – poinformowała Joanna Tokarczuk, prezeska STORIE.
Według autorów listu barierą pozostaje rozproszona odpowiedzialność w administracji rządowej oraz brak oficjalnego harmonogramu wygaszania.
Z kolei wiceprezeska Dolnośląskiego Kongresu Kobiet Magdalena Rozwadowska podkreśliła, że zmiany muszą uwzględniać aspekt społeczny.
„Transformacja subregionu Turów nie może być planowana wyłącznie jako proces techniczny, energetyczny lub infrastrukturalny” – wskazała Rozwadowska.
Trzy postulaty organizacji pozarządowych do rządu
W podsumowaniu listu sygnatariusze sformułowali trzy żądania wobec premiera Donalda Tuska. Domagają się wyznaczenia jednego resortu odpowiedzialnego za koordynację, ustalenia harmonogramu wygaszania kompleksu oraz stworzenia planu dywersyfikacji gospodarki. Autorzy apelu podkreślają, że rozwój powinien opierać się na spółdzielniach energetycznych oraz turystyce.
„Musi powstać plan transformacji regionu przygotowany wspólnie przez rząd, samorządy, biznes i organizacje społeczne” – oświadczył Radosław Gawlik.
Inicjatorzy wskazują na potrzebę wykorzystania lokalnych zasobów kulturowych, w tym uzdrowiska Opolno-Zdrój.
„Transformacja udaje się tam, gdzie jest silne przywództwo i jasny plan działania. Potrzebne są natychmiastowe decyzje” – podsumowano w liście otwartym.