NEWS
18 kwietnia para prezydencka spoczęła na Wawelu. Mało kto wie, że sarkofag otwarto ponownie
W rocznicę pogrzebu Lecha Kaczyńskiego wspominamy katastrofę smoleńską. Niewiele osób wie jednak, że po kilku dniach powtórzono uroczystość pochówku.
Pogrzeb Lecha Kaczyńskiego i jego żony
Dziś 18 kwietnia wypada rocznica pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz jego żony Marii. Uroczystość odbyła się w 2010 roku w Bazylice Mariackiej (Kraków). Małżeństwo spoczęło obok polskich królów w krypcie na Wawelu. Jak się okazuje, po kilku dniach sarkofag ponownie otwarto. Dlaczego dokonano drugiego pogrzebu?
Zobacz więcej: W tych rejonach Polski stacjonują żołnierze USA. Jest mapa
Sarkofag Marii i Lecha Kaczyńskich został otwarty
W wyniku katastrofy smoleńskiej ciała zmarłych były zmasakrowane. Wielu fragmentów ciał nie dało się zidentyfikować, na co pozwalało jedynie przeprowadzenie badań DNA. Dopiero po otrzymaniu wyników szczątki były odesłane do Polski, a rodziny ofiar mogły zdecydować, co z nimi zrobić. Niektórzy – tak jak rodzina Kaczyńskich – zdecydowali się na ponowny pochówek.
Chociaż Jarosław Kaczyński wiedział o dodatkowej uroczystości, nie wziął w niej udziału. Pojawił się tam jednak Jan Siuta, czyli twórca sarkofagu pary prezydenckiej. Jak przekazał w rozmowie z Super Expressem:
Odwiedzili mnie funkcjonariusze służb specjalnych i podpisałem stosowny dokument. Był tam paragraf nakazujący mi milczenie.
Katastrofa smoleńska
Do katastrofy polskiego samolotu Tu-154 w Smoleńsku (Rosja) doszło 10 kwietnia 2010. W wypadku zginęło aż 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią, pracownicy Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, posłowie i parlamentarzyści, szefowie innych instytucji państwowych oraz duchowni. Nie przeżyła żadna osoba, zmarli nie tylko pasażerowie, ale także piloci i inni członkowie załogi.
Przyczyną katastrofy były złe warunki atmosferyczne, a przede wszystkim gęsta mgła. Widoczność była ograniczona do około 500 metrów. Samolot uderzył w drzewa, a potem runął w dół. Była to także jedna z największych katastrof pod względem liczby ofiar w historii polskiego lotnictwa.