NEWS
Nagranie widział caly kraj 😱
Stosunki na linii Warszawa-Waszyngton znalazły się w głębokim kryzysie po serii ostrych wymian zdań między przedstawicielami obu państw. Jak informują media i pokazują nagrania w serwisach społecznościowych, w spór o ocenę amerykańskiej polityki włączył się były prezydent Aleksander Kwaśniewski, reagując na bezprecedensowe kroki podjęte przez ambasadę USA.
Bezprecedensowe sankcje ambasadora US
Były prezydent broni marszałka Sejm
Donald Trump określony liderem chaosu
Podziękowania i riposta marszałka Sejmu
Bezprecedensowe sankcje ambasadora USA
Wszystko zaczęło się od drastycznego kroku ambasadora Toma Rose’a, który oficjalnie „odciął” marszałka Sejmu od kontaktów z amerykańską dyplomacją. W lutym 2026 roku ambasador ogłosił pełny bojkot Włodzimierza Czarzastego, tłumacząc to ochroną honoru prezydenta USA przed „niesprowokowanymi obelgami”.
Atmosfera ponownie zgęstniała, gdy Rose w mediach społecznościowych nazwał polskiego polityka „zagrożeniem” i „komunistycznym aparatczykiem”. Amerykański dyplomata postawił sprawę jasno – Dopóki marszałek uderza w Donalda Trumpa, placówka nie będzie z nim utrzymywać żadnych relacji.
Według oficjalnych komunikatów ambasady, takie zachowanie ma chronić sojusz przed retoryką, która – zdaniem Rose’a – służy jedynie osłabieniu Polski i jej więzi z Białym Domem.
Były prezydent broni marszałka Sejmu
Do napiętej sytuacji odniósł się Aleksander Kwaśniewski, który w wypowiedzi dla mediów ocenił postawę amerykańskiego dyplomaty jako niewłaściwą.
Były prezydent zaznaczył, że w relacjach międzynarodowych obowiązują zasady powściągliwości, których ambasador Tom Rose nie zachował.
„O ile Włodzimierz Czarzasty jako polski polityk mówi co uważa i ma do tego pełne prawo, o tyle ambasador powinien być bardziej powściągliwy, bo on reprezentuje Stany Zjednoczone i wchodzenie w takie polemiki personalne moim zdaniem nie przystoi ambasadorowi” – podkreślił Kwaśniewski.
Według polityka rola dyplomaty polega przede wszystkim na łagodzeniu tarć, a nie na publicznym atakowaniu przedstawicieli państwa przyjmującego przy użyciu ideologicznych etykiet i emocjonalnego języka w mediach społecznościowych.
Donald Trump określony liderem chaosu
Aleksander Kwaśniewski w swoim wystąpieniu odniósł się również bezpośrednio do merytorycznego zarzutu, który wywołał gwałtowną reakcję amerykańskiej dyplomacji – określenia Donalda Trumpa mianem „lidera chaosu”. Były prezydent przyznał, że w pełni podziela taką ocenę współczesnej polityki prowadzonej przez Waszyngton.
„Gdy chodzi o opinię, iż Donald Trump jest liderem chaosu, no to niestety ja podzielam tę opinię i to wszystko, co obserwujemy od wielu, wielu miesięcy, jest no bardzo mocnym dowodem na to, że tak jest. Ktoś może to nazwać chaos, ktoś może to nazwać nieprzewidywalność. Ambasador pewnie nazwałby to geniuszem” – dodał były prezydent.
Polityk dodał, że działania obecnej administracji USA sprawiły, iż świat stał się miejscem znacznie mniej przewidywalnym niż dawniej.
Podziękowania i riposta marszałka Sejmu
Włodzimierz Czarzasty zareagował na słowa byłego prezydenta w środę rano. Marszałek Sejmu podziękował Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za wsparcie i publiczne potwierdzenie jego diagnozy dotyczącej polityki zagranicznej.
„Polska miała kiedyś mądrych, nie bojących się mówić prawdy prezydentów. Dziękuję Panie Prezydencie za dobre słowa” – napisał marszałek.
Gest ten jest powszechnie interpretowany jako próba wzmocnienia pozycji marszałka w sporze z ambasadorem Rosem poprzez odwołanie się do autorytetu polityka, który wprowadzał Polskę do struktur NATO.
Czarzasty konsekwentnie utrzymuje, że ma obowiązek informować opinię publiczną o zagrożeniach wynikających z nieprzewidywalności sojusznika, niezależnie od sankcji dyplomatycznych nakładanych przez amerykańską placówkę w Warszawie.