Connect with us

NEWS

Dwoje nowych sędziów TK zaprzysiężonych przed prezydentem złożyło zawiadomienie do prokuratora generalnego w związku z uniemożliwianiem przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego pracy pozostałej czwórce nowych sędziów TK – zaprzysiężonych przed Marszałkiem Sejmu

Published

on

Dwoje nowych sędziów TK zaprzysiężonych przed prezydentem złożyło zawiadomienie do prokuratora generalnego w związku z uniemożliwianiem przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego pracy pozostałej czwórce nowych sędziów TK – zaprzysiężonych przed Marszałkiem Sejmu

Co się wydarzyło?
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek skierowali w piątek 17 kwietnia do prokuratora generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o postępowanie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który uniemożliwia pracę w Trybunale czwórce sędziów TK wybranych przez Sejm. Bentkowska i Szostek zarzucają Święczkowskiemu przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków a także złamanie kilku artykułów z zakresu prawa pracy.

Sprawa dotyczy postępowania Święczkowskiego wobec sędziów TK Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej – zaprzysiężonych w ubiegłym tygodniu w Sejmie.

„Wobec wyżej wymienionych sędziów doszło do naruszenia obowiązujących przepisów prawa, polegającego na nienawiązaniu stosunku służbowego oraz niepodpisaniu wymaganych dokumentów z nim związanych, a w konsekwencji – nieprzydzieleniu im stanowisk pracy oraz spraw do rozpoznania” – piszą w zawiadomieniu Bentkowska i Szostek.

Jaki jest kontekst?
Po wyborze przez Sejm 6 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego na ślubowanie tylko dwoje z nich – właśnie Bentkowską i Szostka. W obliczu tej precedensowej sytuacji niedopełnienia przez prezydenta jego konstytucyjnego obowiązku pozostałych czworo sędziów zostało zaprzysiężonych przed Marszałkiem Sejmu. W tym ślubowaniu uczestniczyli również Bentkowska i Szostek.

Związany z obozem PiS – podobnie jak prezydent – prezes TK Bogdan Święczkowski ogłosił, że czwórki zaprzysiężonych w Sejmie sędziów TK nie uznaje. I nie dopuszcza ich do pełnienia sędziowskich obowiązków w Trybunale.

Kaczyński gra w chickena z Morawieckim
Zaloguj się, aby zapisać na później
Witold Głowacki
Jarosław Kaczyński wystosował pod adresem Mateusza Morawieckiego i jego stronników serię gróźb, która może być również specyficznym zaproszeniem do zawieszenia broni. Kaczyński zapowiada, że jeśli stowarzyszenie Rozwój Plus stanie się konkurencją dla PiS, nie wpuści jego członków na listy wyborcze

Co się wydarzyło?
Prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej odniósł się publicznie do działań Mateusza Morawieckiego i jego stronników, którzy utworzyli niezależne od struktur PiS stowarzyszenie Rozwój Plus. Choć padły mocne słowa i sugestie, że ktokolwiek będzie budował ofertę konkurencyjną wobec PiS, zostanie z partii wyrzucony, w gruncie rzeczy był to również rodzaj próby deeskalowania wewnętrznego konfliktu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyński wydaje się od Morawieckiego wymagać potwierdzenia lojalności i jakiegoś rodzaju gwarancji, że Rozwój Plus nie stanie się polityczną konkurencją wobec PiS.

„Wszystko zależy od charakteru tego stowarzyszenia. Ja już mówiłem o tym, co jest dopuszczalne, a bywa nawet pożyteczne, a co nie – i nie ma sensu do tego wracać. Konsekwencje są równe dla wszystkich” – mówił Kaczyński w odpowiedzi na pytanie, czy Mateusz Morawiecki zostanie wyrzucony z partii za utworzenie swego stowarzyszenia. Zaraz jednak Kaczyński zasugerował, że jeszcze nie uznał działalności stowarzyszenia Rozwój Plus za nieodwołalnie niedopuszczalną i niepożyteczną. I w swoim charakterystycznym stylu sformułował pod adresem Morawieckiego groźbę, która zarazem była rodzajem oferty:

„Jeżeli będą padały takie sformułowania, które padały niestety także z ust osób bardzo ważnych, że to jest pewna nowa propozycja dla naszego elektoratu, to trzeba wybrać. Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie. Mam nadzieję, że ci, którzy podjęli takie działania, zrozumieją, że jest to nie tylko na szkodę PiS, ale także na szkodę Polski” – mówił Kaczyński.

Innymi słowy – Kaczyński podjął próbę wytyczenia granicy, której Morawieckiemu i jego ludziom nie wolno przekroczyć: Stowarzyszenie Rozwój Plus nie może się pozycjonować jako oferta o charakterze politycznym. Nie może też być platformą do budowy ugrupowania konkurencyjnego wobec PiS.

Kaczyński dopowiedział to zresztą niemal wprost:

„Chodzi o to, żeby to nie doprowadziło do sytuacji, którą można by nazwać, że przy pomocy instytucji i możliwości naszej partii, będzie się tworzyło partię nową, która nie jest w tej chwili potrzebna na polskiej scenie politycznej. Potrzebna jest jedność PiS i jedność polskiej prawicy.” – mówił prezes PiS.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24