NEWS
Wybrano następcę Karola Nawrockiego. Znamy już nazwisko
Po odejściu Karola Nawrockiego do Pałacu Prezydenckiego w Instytucie Pamięci Narodowej otworzył się jeden z ważniejszych wakatów w państwowych instytucjach. We wtorek pojawił się wyraźny sygnał, kto może przejąć stery. Kolegium IPN wskazało dr. Mateusza Szpytmę jako swojego kandydata na nowego prezesa.
Kolegium IPN wskazało swojego kandydata
14 kwietnia 2026 roku odbyło się posiedzenie Kolegium IPN, podczas którego przeprowadzono rozmowy z kandydatami ubiegającymi się o stanowisko prezesa Instytutu. Po tym etapie rekomendację otrzymał dr Mateusz Szpytma, dotychczasowy zastępca prezesa IPN. Dokument potwierdzający wybór przewodniczący Kolegium prof. Wojciech Polak przekazał Jerzemu Woźniakowi z Kancelarii Sejmu, działającemu z upoważnienia marszałka Sejmu.
To jeszcze nie oznacza końca procedury. Zgodnie z ustawą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej powołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium IPN. W praktyce rekomendacja otwiera Mateuszowi Szpytmie drogę do dalszego, już parlamentarnego etapu.
Podczas rozmowy z Kolegium kandydat podkreślał, że widzi pilną potrzebę powołania biura zajmującego się analizą i przeciwdziałaniem coraz silniejszym zjawiskom fałszowania historii. W jego ocenie chodzi przede wszystkim o reagowanie na próby zaprzeczania faktom historycznym, manipulowania nimi i obarczania Polski oraz Polaków odpowiedzialnością za czyny, które – jak zaznaczał – nie miały miejsca, zwłaszcza w odniesieniu do okresu II wojny światowej i okupacji niemieckiej.
Kim jest Mateusz Szpytma
Dr Mateusz Szpytma jest związany z IPN od 2000 roku. Zaczynał jako ekspert-historyk w krakowskim oddziale Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Później pracował także w pionie edukacyjnym Instytutu, był asystentem prezesa Janusza Kurtyki, zastępcą dyrektora Sekretariatu Prezesa IPN, a następnie objął funkcję zastępcy prezesa Instytutu.
Z oficjalnego biogramu wynika też, że ukończył historię oraz nauki polityczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a doktorat obronił z historii najnowszej Polski. Od lat należy więc do ścisłego kierownictwa Instytutu i jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci w jego obecnych strukturach.
Po Karolu Nawrockim rusza nowy etap w IPN
Wakat na stanowisku prezesa IPN pojawił się po tym, jak Karol Nawrocki, wcześniej kierujący Instytutem, objął urząd prezydenta. W tej sytuacji wybór Kolegium był jednym z najbardziej wyczekiwanych ruchów wewnątrz tej instytucji. Teraz sprawa przechodzi na poziom polityczny, bo ostateczna decyzja będzie należała do parlamentu.
Jeśli Sejm poprze kandydaturę Mateusza Szpytmy, a Senat wyrazi zgodę, IPN zyska nowego prezesa wywodzącego się z własnego zaplecza. To oznaczałoby raczej kontynuację niż personalną rewolucję, choć wiele zależeć będzie od tego, jaki kierunek działania kandydat przedstawi już na etapie sejmowej procedury. To właśnie wtedy okaże się, czy rekomendacja Kolegium przełoży się na realny awans.